Ostatnio za mąż wychodziła moja ciotka Urszula. Specjalistka od organizacji tego typu uroczystości. To już jej trzeci ślub. Zaproszono nas na typowe wiejskie wesele w Góry Świętokrzyskie. Restauracja znajdowała się w bardzo urokliwym miejscu. Z tarasu podziwiać można było piękny pejzaż gór niskich. Ciotka skrupulatnie zapamiętywała potknięcia z organizacji jej poprzednich ślubów i tym razem wszystko miało być dopięte na ostatni guzik. W trakcie imprezy okazało się, że siostra ciotki, Wanda, w tym dniu obchodzi wraz ze swoim mężem (pierwszym dodam) dwudziestą rocznicę ślubu. Wiadomo ? zespół muzyczny i wesele to jedność. Ciocia Urszula postanowiła pamiętać o swojej ukochanej siostrze i zadedykowała jej piosenkę ?Biały miś? (tekst poniżej).
1.Biały miś dla dziewczyny,
Którą kocham i będę kochał wciąż,
Lecz dziewczyna jest już z innym
I pozostał mi tylko biały miś.
ref. Hej dziewczyno, spójrz na misia,
Niech przypomni chłopca ci
Nieszczęśliwego małego misia,
Który w oczach ma tylko białe łzy.
2. Minął czas, naszych spotkań,
Minął dzień zaginął biały miś
I pozostał żal i smutek,
Po dziewczynie, po misiu i po snach.
3. Biały miś, nie kochany,
Porzucony już dawno w ciemny kąt,
Już dziewczyna go nie weźmie,
Nie przytuli do swoich ciepłych rąk.
Wszystko miało wyjść fantastycznie? gdyby nie jeden mały szczegół. Ciocia ucieszyła się niezmiernie słysząc dedykację, a potem poszła piosenka i Wanda wybiegła z sali szlochając. Ale o tym, o co chodziło, napiszę potem. Obowiązki wzywają.
